Rybka lubi pływać, a już w szczególności karp, którego Polacy uwielbiają, szczególnie w wigilię świąt Bożego Narodzenia. W tym czasie na polskie bożonarodzeniowe stoły trafia co roku około 25 milionów karpi. Ta hodowlana ryba zdominowała polskie stoły, choć jej tradycja nie jest tak długa jak sama Wigilia.
Ryby to innowacja wprowadzona najpierw przez kuchnię klasztorną, potem szlachecką. Karpie je dopiero czwarte pokolenie Polaków.Jednak ryba, w tym wypadku karp jest silnie zakorzeniona w polskiej kulturze katolickiej, gdzie kojarzona jest z Chrystusem i chrześcijaństwem. W słowie "ihtis"- ryba zapisanym greckimi literami kryje się bowiem również słowo: Chrystus. Karp jest azjatycką rybą słodkowodną. Tam żył w naturze w odmianie zwanej sazan. Do Europy sprowadzili go prawdopodobnie krzyżowcy pod koniec XIIw., gdy cystersi zakładali w Polsce pierwsze stawy rybne. Był to też czas, gdy znacznie więcej dni w roku było obwarowanych postnymi ograniczeniami, stąd w przyklasztornych stawach, zakładanych wówczas w Polsce przez cystersów, chętnie hodowano rozmaite ryby. Jednak przyczyną niebywałej kariery karpia są zapewne polskie sukcesy hodowlane. W naszym kraju wyhodowano 3 smaczne odmiany karpia: karp pełnołuski, karp bezłuski (golec) oraz karp lustrzeń (królewski) zwany pierwotnie galicyjskim, którego zaprezentowano po raz pierwszy oficjalnie przez A. Gascha (z gospodarstwa Kaniów koło Białej Krakowskiej) na wystawie rolniczej w Berlinie w 1880r. Zrobił on furorę. Karpie królewskie są większe i bardziej odporne na choroby od wcześniejszych odmian, hodowanych w innych krajach. Są bardzo płodne. Karpie żyjące w większości innych krajów należą do mniej smacznych odmian. Dlatego Polacy przebywający za granicą nie kryją zdziwienia i zawodu, gdy uda im się, z wielkim trudem, kupić tę rybę. Dominacja karpia na wigilijnym stole ustaliła się prawdopodobnie w XIXw. gdy królewska odmiana tej ryby "zakasowała" konkurencję. Jednak w dawnej Polsce w zamożnych domach istniał zwyczaj przyrządzania na kolację wigilijną aż dwunastu dań rybnych, które liczono jako jedną potrawę. Podawano karpie, szczupaki, karasie, liny, sandacze, pstrągi i inne ryby słodkowodne, przyrządzając je w rozmaity sposób. Był zatem karp smażony i karp po polsku w słynnym szarym sosie gotowanym na piwie, z orzechami, migdałami i rodzynkami, zaprawionym karmelem lub pokruszonym piernikiem i powidłami śliwkowymi, karaś w śmietanie, lin z grzybami lub w czerwonej kapuście, szczupak po żydowsku i szczupak w sosie chrzanowym. Specjalnością kuchni polskiej są też śledzie przyrządzane na różne sposoby i podawane na początku wieczerzy jako zakąska. Najpopularniejsze są śledzie w oleju i śledzie marynowane. Dzisiaj na stołach jednak króluje karp w galarecie oraz najbardziej popularny smażony.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.