W kinie akcji trudno znaleźć bardziej wyświechtany wzór: twardziel, płatny morderca, co żyje w piekle, nie zna miłości i tłumi w sobie romantyczne uczucia, spotyka śliczną panienkę lekkich obyczajów, oczywiście o równie złotym sercu. Co z tego romansu upadłych aniołów wyniknie, mówić nie trzeba, wystarczy obejrzeć jakiś zgrany klasyczny western albo kino gangsterskie sprzed pół wieku. A jednak z tego banału twórcy wysnuli elegancką przypowieść, która zadziwia poetyckim tchnieniem i zaciekawia.
Wielkim zaskoczeniem jest fakt, że ten wysmakowany thriller nakręcił Holender Anton Corbijn, fotograf i uznany twórca teledysków Joy Division, U2, Nirvany, Depeche Mode i Nicka Cave’a. Trzy lata temu zadebiutował filmem "Control” – opowieścią o przerwanej samobójczą śmiercią karierze Iana Curtisa, lidera Joy Division.
Najbardziej jednak zachwyca George Clooney, czołowy amant hollywoodzkiego kina, grający w „Amerykaninie” pozbawionego skrupułów maczo, w którym pod wpływem udręki samotności powoli i stopniowo dochodzą do głosu ludzkie emocje. Clooney spisuje się znakomicie, skupiony, wiarygodny w każdym geście, nawet w wymagających intymnych scenach miłosnych, sfilmowanych z wyjątkową wrażliwością. Partneruje mu Włoszka Violanta Placido, zjawiskowa piękność, której wdzięk, uroda i aktorstwo zasługują także na pochwałę.
Anton Corbijn nakręcił film o powolnej agonii, która kończy się przeraźliwie smutnym pragnieniem czerpania garściami z życia. Stracone szansy, żal i obsesyjny strach przed przeszłością czynią z „Amerykanina” refleksyjną przypowieść o charakterze moralnym, ale nie edukacyjnym. To właśnie takie kino dociera do serca. I właśnie dlatego zapada w pamięć. Niby nic się nie dzieje, nic wielkiego nie zostało powiedziane, a mimo to widzimy tytułowego bohatera w zupełnie nowym świetle. Jest powściągliwie i chłodno, ale stopniowo – tak jak i w bohaterze – coś pęka i ujawnia pokłady gorzkiego żalu.
Scenariusz: Rowan Joffe
Produkcja: USA 2010, 96 min.
Obsada: George Clooney, Violante Placido, Paolo Bonacelli
Muzyka: Herbert Gronemeyer
Zdjęcia: Martin Ruhe
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.