Polska odpowiedź na komedię Mike'a Nicholsa „Porozmawiajmy o kobietach” i oryginalna zabawa damsko-męskimi stereotypami. W nowym dziele Marka Koterskiego dwóch prawdziwych facetów, których połączyła ekscytująca nocna wyprawa, stawi czoło zmasowanemu atakowi perfidnych przedstawicielek płci przeciwnej i rozprawi się ze wszystkimi okowami męskiej swobody w sfeminizowanym świecie. Niepoprawna komicznie i politycznie ilustracja powiedzenia Stephena Kinga: "Kobiety... nie można żyć bez nich, nie można żyć z nimi".
Reżyser Marek Koterski, twórca filmów „Dzień świra” i „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”, powraca do zapalnego tematu relacji damsko-męskich. „Baby są jakieś inne” to najnowsza rozprawa arcymistrza słownego humoru ze stereotypowymi opiniami na temat ról kobiet i mężczyzn oraz chwytliwym, acz coraz bardziej mylnym przekonaniem, kto z nas jest z Wenus, a kto wziął się z Marsa.
„To temat, który fruwa w przyrodzie, wypływa w książkach, gazetach, parlamentach, na uniwersytetach i nagli, by go złapać, podjąć. Poza politycznymi i ekologią – najważniejszy obecnie cywilny temat na świecie”, tłumaczy reżyser. Scenariusz „Bab…” jest debiutem wschodzącej gwiazdy polskiego scenopisarstwa – Adama Miauczyńskiego, którego nazwisko nie powinno być obce licznym fanom twórczości Koterskiego.
Tak jak w przypadku poprzednich filmów Koterskiego, kinomani wybierający się na „Baby są jakieś inne” mogą spodziewać się dzieła pełnego pasji i namiętności, tyle że role zostaną tym razem odwrócone. Jak zaznacza Marek Koterski, bohaterowie jego komedii dokonują „obrony przez atak”. „To odgryzanie się mężczyzn, wyraźnie słabszych i przegranych – zagonionych pod ścianę, w narożnik, do kąta. Gadają na baby krytycznie, sarkastycznie, agresywnie, oskarżająco, żarliwie”.
Główne role w męskim sparingu z kobiecą dominacją grają: zaprawiony w podobnych bojach gwiazdor teatralnego pierwowzoru „Testosteronu” oraz kinowych „Ślubów panieńskich” – Robert Więckiewicz oraz znany z występów w „Rewersie” i „Świętym interesie” Adam Woronowicz.
/opis dystrybutora/
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.