Lucas to bezdomny młody chłopak błąkający się po Nowym Jorku. Jego życie od dawna tkwi w martwym punkcie i nie udaje mu się dosłownie nic. Nawet próba samobójcza, którą podejmuje, okazuje się nie tyle nieskuteczna, co po prostu żałosna. Lucas trafi po niej do szpitala, gdzie poznaje Jacquesa, dochodzącego do siebie po piątym zawale serca właściciela małego baru. Samotny, pozbawiony rodziny Jacques przyjmuje Lucasa do pracy. I wszystko zdaje układać się dobrze, aż pewnego dnia w barze pojawia April, zagubiona stewardessa z Europy...
Dagur Kári ma na koncie trzy filmy fabularne. Akcja każdego z nich rozgrywa się w innym kraju, każdy został zagrany w innym języku. Wspólnym mianownikiem wszystkich trzech jest żywe zainteresowanie Káriego postaciami żyjącymi na marginesie lub wręcz poza marginesem społecznym. Reżyser nie pozwala sobie jednak na wtórność: w każdym kolejnym podejściu do tematu jego postaci są dojrzalsze i bardziej złożone. „Noi Albinoi” stanowił portret wyobcowanego nastolatka. W „Zakochani widzą słonie” oglądaliśmy bohaterów po trzydziestce. A w „Dobrym sercu”, choć jedną z głównych postaci gra młody Paul Dano, to wspaniały Brian Cox w roli Jacques’a jest właściwym bohaterem filmu: swarliwy, starzejący się mężczyzna, którego kłopoty zdrowotne zmuszają do spojrzenia wstecz i refleksji nad swoim życiem.
„Dobre serce” to film pełen subtelnych dziwactw i osobliwości, które sprawiają, że bohaterowie emanują życiem i energią. To z pewnością najmocniejsze i najwytrawniejsze dzieło w karierze Káriego: pięknie nakręcona i bezbłędnie zagrana przez doborową obsadę historia, której ładunek emocjonalny nie pozostawi nikogo obojętnym.
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.