Punktem wyjścia filmu Skolimowskiego - Nagroda Specjalna w Wenecji - były medialne doniesienia, że na Mazurach, w Kiejkutach blisko lotniska Szymany (niedaleko których mieszka reżyser) istniało tajne więzienie CIA, w którym przesłuchiwano islamskich terrorystów. Kiedy "Essential Killing" pokazywano w Wenecji, te doniesienia pojawiły się raz jeszcze, razem z nazwiskiem współpracującego z Osamą ben Ladenem Saudyjczyka Al-Nasziriego, który miał być torturowany właśnie w Polsce. Niektórzy sugerowali, że "film dogonił rzeczywistość", inni - również w Polsce - stawiali kuriozalne oskarżenia, że reżyser broni terrorystów. Skolimowski konsekwentnie odpowiada: "Mnie polityka nie interesuje za grosz - mój film to fantazja, historia na granicy zmyślenia i prawdopodobieństwa".
Mogłoby się zdawać, że „Essential Killing” to efekt zbiegu kilku przypadkowych wydarzeń. Pomysł na scenariusz miał powstać, gdy pewnego razu auto reżysera wpadło w poślizg. Lokalizacja zdjęć, to podobno efekt lenistwa. Tytuł natomiast miał pojawić się sam, w wyniku bacznej obserwacji współczesnego świata. Nie miejmy jednak złudzeń. Kapitalny efekt końcowy, jaki udało się uzyskać, to przede wszystkim wynik ciężkiej pracy genialnego reżysera.
"Essential Killing" ma w sobie surowość, która niepostrzeżenie zmienia się w poezję. Zdecydowanie więcej tutaj czasowników niż przymiotników; monotonia urasta do rangi medytacji. Skolimowski jest reżyserem niezwykle zdyscyplinowanym: nie szafuje symbolami i nie popada w egzaltację. Tam, gdzie inny twórca zabrzmiałby bełkotliwie, on pozostaje klarowny i oszczędny.
Do końca nie wiemy, kim jest nieodzywający się ani słowem mężczyzna, któremu Vincent Gallo daje twarz zagubionego we wszechświecie szaleńca. Terrorysta czy może ofiara wojny, niemowa czy zaszczuty przez przemoc człowiek-zwierzę? Ta wiedza okazuje się zresztą zbędna. Przewrotny, niemal perwersyjny pomysł Skolimowskiego polega bowiem na tym, że grana przez Gallo postać nie przechodzi żadnej przemiany, nie nawraca się, nie robi nic, by wywołać naszą sympatię. Jako odarty z godności antyheros budzi odrazę. Ale gdy w pokrytych śniegiem polskich lasach ma przeciwko sobie amerykańskie helikoptery, dziesiątki żołnierzy i sforę psów, zaczynamy mimowolnie, jakby wstydliwie jego ucieczce kibicować.
Scenariusz: Ewa Piaskowska, Jerzy Skolimowski
Produkcja: Polska, Norwegia, Irlandia, Węgry 2010, 83 min.
Obsada: Vincent Gallo, Emmanuelle Seigner, Phillip Goss
Muzyka: Paweł Mykietyn
Zdjęcia: Adam Sikora
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.