Listy do Julii

Główna bohaterka, Sophie, przyjeżdża do Włoch spędzić romantyczne chwile ze swoim narzeczonym. Ten jednak, zamiast ekscytować się bliskością ukochanej, "odlatuje" na sam widok długo dojrzewającego sera czy risotto. Pozostawiona sama sobie dziewczyna ma czas, by przemyśleć to, kim jest, gdzie jest i co jest dla niej naprawdę ważne. Jej przewodniczką będzie starsza kobieta, która spróbuje odnaleźć dawnego ukochanego, oraz nieco nabzdyczony młody Brytyjczyk, który tak jej zagra na nerwach, że obudzi w niej uczucia, o jakich już przestała nawet marzyć.

Włochy. Kraj mafii i skorumpowanych polityków. Ale tak jest tylko w filmach włoskich ("Gomorra", "Boski"). Amerykanie wolą oglądać zupełnie inny kraj: słoneczny, pełen sympatycznych ludzi (choć bywają uszczypliwi) i cudownych restauracyjek z wyśmienitą kuchnią. Przede wszystkim jednak Włochy to Elizjum, miejsce, gdzie można odrodzić się na nowo i spotkać swą jedyną, prawdziwą i wieczną miłości.

"Listy do Julii" warto obejrzeć choćby dla samej Vanessy Redgrave. Ta aktorka to diament bez skazy, co udowadnia zupełnie bez wysiłku w każdej scenie, w której występuje. To ona jest duszą filmu i w dużej mierze odpowiada za wszechobecny aromat włoskiej miłości. Bardzo łatwo sprawia, że wierzymy w wielką miłości, czaruje nas wizją uczucia, które mogło się zestarzeć, lecz przez to wcale nie straciło na swej mocy. To prawdziwa magia, której warto się poddać.

Scenariusz: Jose Rivera, Tim Sullivan
Produkcja: USA 2010, 105 min.
Obsada: Amanda Seyfried, Gael García Bernal, Vanessa Redgrave, Christopher Egan, Franco Nero
Zdjęcia: Marco Pontecorvo

15 zł
13 zł ulgowy

Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.

10

Koszyk

Koszyk jest pusty
0
/extension/selfphotostore/design/standard/images/ajax-loader2.gif
/selfstart/ajax /extension/selfstart/design/self/images/ajax-loader.gif

Sonda - czy na ulicy Marynarki Polskiej w Ustce powinien być zmieniony kierunek ruchu (do morza)

W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.

Zobacz cały artykuł

Czy jesteś za zmianą ruchu na części ulicy Marynarki Polskiej w Ustce tak, aby można nią było dojechać do morza?:

/selfphotostore/ajax