Reżyseria: Lars von Trier
Wystawne weselne przyjęcie Justine i Michaela odbywa się w olbrzymiej posiadłości jej siostry i szwagra. Jednocześnie do Ziemi zbliża się planeta Melancholia, która przez miliony lat skrywała się za Słońcem. Czy tylko minie Ziemię, dając niezwykły spektakl, czy uderzy w nią, powodując koniec świata?
Lars von Trier, wielki innowator, wiecznie poszukujący w kinie niemożliwych rozwiązań, eksperymentujący z formą i odpornością psychiczną widzów nakręcił film, który jest pięknie wystylizowanym krzykiem rozpaczy w obliczu nieuchronności śmierci i samotności ludzkiego istnienia. Przenosząc na ekran własne lęki i fobie nadał im charakter poetyckiego science-fiction.
Reżyser żartował w wywiadach, że Bóg może się nieźle bawił, stwarzając świat, ale wszystkiego na pewno nie przemyślał. Jednak w jego zimnym, starannie wymyślonym filmie o Bogu w ogóle się nie wspomina. Nie widać go w jakiejkolwiek postaci. Triumfuje bezosobowa materia i wielka kosmiczna pustka wywołująca, u wrażliwszej z sióstr, chroniczny lęk i napady odrętwienia. Wszystko jest od początku jasne: transcendencji nie ma, czeka nas pewna śmierć, a potem - czarna dziura. Nic. Wielka pustka, którą można próbować pokonać irracjonalnym gestem solidarności z bezbronnymi i słabszymi (dziećmi), oszukując się, że jakaś magia istnieje.
.
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.