Och Karol 2

Jego seriale - "Złotopolscy", "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Barwy szczęścia" - osiągają niezmiernie wysokie słupki oglądalności. W najnowszym filmie postawił więc na sprawdzony rodzaj kina, a także wypróbowanych współpracowników. Reżyserię powierzył Piotrowi Wereśniakowi, dorzucił twarze znane głównie z telewizyjnych seriali i kolorowych magazynów, przyprawił w epizodach kilkoma popularnymi aktorami i kabareciarzami, a napisanie całej opowiastki powierzył doświadczonej scenarzystce, laureatce Super Wiktora Ilonie Łepkowskiej.
Jednym z pierwszych scenariuszy Łepkowskiej był "Och, Karol", zabawna historia uwielbiającego uczuciowe wielokąty architekta, który przed ćwierćwieczem przeniósł na ekran Roman Załuski. Teraz Lampka i Łepkowska (także współproducent filmu) postanowili tamtą opowieść przypomnieć. "Och, Karol 2" nie jest sequelem czy remakiem, lecz raczej wariacją na tamten temat: tytułowy bohater - tym razem nie architekt, ale specjalista od różnego rodzaju szkoleń - to mężczyzna, który "przedawkował" kobiety. Nie jest typem macho, ale normalnym facetem, dość pospolicie wyglądającym i ubierającym się przeciętnie, specjalną inteligencją nie błyszczy, na dodatek notorycznie się spóźnia. Ale potrafi względem kobiet być miły, uśmiechnąć się, spojrzeć w oczy i - przede wszystkim - nie umie powiedzieć "nie". I to wystarczy, by wskoczyły mu do łóżka.
W tytułowego bohatera wcielił się Piotr Adamczyk, który - co zresztą pada w filmie - niejednego Karola już zagrał. Aktor robi wszystko, by uwolnić się od grożącego mu zaszufladkowania, grając dużo i chyba niezbyt przebierając w propozycjach, tę rolę może jednak zaliczyć do udanych.
Komedia Wereśniaka nie jest filmem wysokich lotów, ale jest przedsięwzięciem rzetelnym. W odróżnieniu od innych ostatnich produktów komercyjnych naszej kinematografii nie aspiruje do efektownych porównań z dorobkiem Quentina Tarantino czy innych tuzów światowego kina, a posiada scenariusz, reżysera, montażystę, głównego bohatera i kilka "atrakcji", na które tłumy czekają. I jeszcze jedna, wydaje się dość istotna, rzecz, komedia Wereśniaka została wyprodukowana całkowicie za prywatne pieniądze, bez udziału Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, czego o innych tytułach "weekendowego" kina powiedzieć nie można.

Scenariusz: Ilona Łepkowska
Produkcja: Polska 2011, 105 min.
Obsada: Piotr Adamczyk, Małgorzata Socha, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Katarzyna Zielińska, Małgorzata Foremniak, Katarzyna Glinka, Anna Mucha
Zdjęcia: Tomasz Dobrowolski

12 zł
10 zł w karnecie

Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.

10

Koszyk

Koszyk jest pusty
0
/extension/selfphotostore/design/standard/images/ajax-loader2.gif
/selfstart/ajax /extension/selfstart/design/self/images/ajax-loader.gif

Sonda - czy na ulicy Marynarki Polskiej w Ustce powinien być zmieniony kierunek ruchu (do morza)

W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.

Zobacz cały artykuł

Czy jesteś za zmianą ruchu na części ulicy Marynarki Polskiej w Ustce tak, aby można nią było dojechać do morza?:

/selfphotostore/ajax