Lemuel Guliwer jest roznosicielem poczty w pewnym nowojorskim piśmie. Mało prestiżowe stanowisko piastuje od dłuższego czasu. Brak mu wiary w siebie i motywacji do poprawy swojego statusu. Skrycie kocha się w ślicznej redaktorce. Pewnego dnia do Lemuela uśmiecha się jednak szczęście: ma napisać reportaż o tajemnicach Trójkąta Bermudzkiego. W trakcie wyprawy łódź Gullivera wpada w oko cyklonu, a on sam trafia na wyspę zamieszkaną przez mierzących kilka centymetrów Liliputów. Dla bohatera ten nieznany ląd staje się ziemią obiecaną.
Twórcy „Podróży Guliwera” przy realizacji filmu sięgnęli do najbardziej znanego epizodu z XVIII-wiecznej satyry pióra Jonathana Swifta. Nie jest to więc ekranizacja, ale raczej współczesna wariacja na temat pobytu tytułowego bohatera w krainie Liliputów. Scenarzyści uznali utwór Swifta za nieco archaiczny i nieprzystającą do ich pomysłu na film. Dlatego też Lemuel Guliwer nie jest już żeglarzem, lecz roznosicielem poczty.
Przygody tytułowego bohatera w kraju małych ludzi stanowią pretekst do budowania sieci nawiązań do amerykańskiej popkultury. Twórcy prezentują zespół przypominający The Kiss a także robota jak z „Transformersów”. Cytują też „Gwiezdne wojny”, „Titanica” czy „West Side Story”. „Podróże Guliwera” kosztowały ponoć 112 milionów dolarów i ciekawe jest, że film tak silnie zanurzony w amerykańskiej kulturze masowej poniósł sromotną klęską w tamtejszych kinach, a znacznie lepiej poradził sobie w Europie.
Scenariusz: Joe Stillman, Nicholas Stoller
Produkcja: USA 2010, 93 min.
Obsada: Jack Black, Jason Segel, Emily Blunt, Amanda Peet, Billy Connolly
Muzyka: Henry Jackman
Zdjęcia: David Tattersall
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.