Po śmierci ojca Largo Winch dziedziczy niewyobrażalną fortunę i stanowisko prezesa międzynarodowej korporacji „W”. Nikt nie podejrzewa nawet, że miliarder postanowi pewnego dnia sprzedać swoje udziały i poświęcić się działalności humanitarnej. Gdy jednak czyhający na akcje firmy „W” potężni konkurenci oskarżą go o dokonanie zbrodni przeciwko ludzkości, a na jego trop wpadnie przebiegła agentka Interpolu, Winchowi nie pozostanie nic innego, jak udać się w niebezpieczną podróż w poszukiwaniu dowodów swojej niewinności. Obfitująca w niezwykłe pościgi, walki oraz akrobatyczne wyczyny intryga zawiedzie bohatera w samo serce birmańskiej dżungli...
Francuski reżyser i scenarzysta Jérôme Salle po raz kolejny sięga po znaną z belgijskich komiksów postać Largo Wincha. Pierwszy "Largo Winch" nakręcony w 2008 roku szybko stał się popularny i doceniany na całym świecie. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że reżyser postanowił powtórzyć sukces filmu, kręcąc sequel. Często bywa tak, że sequel realizowany jest zbyt szybko i pod zbyt dużą presją. Zwykle udaje się powtórzyć sukces finansowy na fali popularności poprzedniego filmu, niestety rzadko zdarza się, by kolejna część dorównywała poprzedniej poziomem artystycznym. Tym razem jest inaczej.
"Spisek" to solidne, pełnokrwiste kino akcji. Obraz Jérôme'a Salle'a trzyma w napięciu od pierwszych minut do samego końca. Nie ma tu niepotrzebnych dłużyzn, nadmiernego filozofowania i odrobina jedynie ckliwości. Jak się okazuje, nie tylko Amerykanie potrafią kręcić dobre filmy sensacyjne. Francuzi, oczywiście przy odpowiednim budżecie i z drobną pomocą zza oceanu, radzą sobie znakomicie.
Scenariusz: Jérôme Salle, Julien Rappeneau
Produkcja: Belgia, Francja, Niemcy, 2011, 119 min.
Obsada: Tomer Sisley, Sharon Stone, Ulrich Tukur, François Montagut, Weronika Rosati
Muzyka: Alexandre Desplat
Zdjęcia: Denis Rouden
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.