"Tamara i mężczyźni" to opowieść o nowoczesnej wyzwolonej dziewczynie, znanej londyńskiej dziennikarce, która po latach powraca do rodzinnego miasteczka. Jej nagłe pojawienie się w uporządkowanym życiu byłych kochanków i narzeczonych, będzie prawdziwą eksplozją. Spowoduje, że wyjdą na jaw długo skrywane tajemnice i odżyją dawne namiętności.
Stephen Frears jest reżyserem o bardzo różnych upodobaniach gatunkowych: potrafi nakręcić klasyczny film kostiumowy, współczesny dramat społeczny, komedię czy inteligentną, złośliwą satyrę. Uważany jest za bardzo solidnego realizatora, umie fantastycznie pracować z aktorami, jest też człowiekiem o dużym poczuciu humoru. Uwzględniając tę ostatnią okoliczność, trudno uznać wybór "Tamary..." za przypadkowy.
To frywolna ekranizacja powieści Thomasa Hardy'ego "Z dala od zgiełku". Reżyser włożył dziewiętnastowieczną historię o relacjach damsko-męskich w realia współczesnej angielskiej wsi. Wyszła mu z tego fatalistyczna komedia romantyczna, która w warstwie obyczajowej jest odważniejsza od niejednej produkcji hollywoodzkiej.
Frears zbudował ten film wielogłosowo, umieszczając w nim cytaty i nawiązania do angielskich klasyków. Puszcza też oko do współczesnej brytyjskiej kultury brukowej. Jej dziećmi są postacie dwóch angielskich blachar, które pełnią funkcję greckiego chóru – komentującego wydarzenia, ale też siejącego intrygi. To dzięki nim stado krów w karnawałowym pędzie doprowadza tę opowieść do efektownego finału.
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.