The Social Network

"The Social Network" to jeden z najgorętszych tytułów tej jesieni, jeżeli nie roku. Facebook ma ponad 500 milionów użytkowników, więc automatycznie prawie tyle samo jest zainteresowanych tematem. Za reżyserię zabrał się David Fincher, co w większości przypadków jest gwarancją czegoś ciekawego, oryginalnego (Siedem, Podziemny krąg, Gra, Zodiak). Temat dodatkowo wzbudzał kontrowersje – co można powiedzieć o Marku Zuckerbergu, jednym z najmłodszych miliarderów na świecie, założycielu najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego.

Fincher zbudował "The Social Network" wokół dwóch spraw sądowych wytoczonych Zuckerbergowi. Pierwsza dotyczyła oskarżeń o kradzież pomysłu na samą stronę, jakiej miał się dopuścić twórca Facebooka. Drugą wytoczył były przyjaciel i biznesowy partner Zuckerberga, który został wyeliminowany z grupy właścicieli praw do strony. Dzięki tym dwóm wątkom poznajemy genezę powstania Facebooka.

Fincher ukazuje zresztą życie Zuckerberga jako nieustające pasmo konfliktów. Chłodne podejście programisty obcującego na co dzień głównie z zerami i jedynkami, jego zdolności analityczne rozkładające na kawałki ludzkie zachowania i umiejętność łączenia ze sobą wielu elementów programistycznej układanki w całość prowadzą go na sam szczyt. Szkoda tylko, że przy całym swoim rozumieniu mechanizmów działania społeczeństwa, Zuckerberg pozostaje sam.

"The Social Network" po prostu trzeba zobaczyć. Fincherowi udało się nakręcić fascynujący film o powstaniu serwisu społecznościowego, ukazać intrygi, postaci i rozmowy w sposób tak niesamowity, że niejeden autor thrillerów mógłby mu tego pozazdrościć. Robi to przy użyciu środków tradycyjnych, pomijając wszystkie sztuczki, do których przyzwyczaiło nas skupione na fajerwerkach współczesne kino. "The Social Network" ukazuje świat młodych, ambitnych ludzi, którzy w prawdziwym (filmowym) życiu wykorzystują się nawzajem, obrażają, procesują. W końcu nie muszą się ze sobą przyjaźnić – zastępuje im to przycisk "Lubię to" w serwisie społecznościowym. Sam Zuckerberg zresztą nie potrzebuje przyjaciół, ma przecież na Facebooku ponad milion fanów.

Scenariusz: (na podstawie powieści Bena Mezricha): Aaron Sorkin
Produkcja: USA 2010, 120 min.
Obsada: Jesse Eisenberg, Justin Timberlake, Andrew Garfield, Liam Ferguson
Muzyka: Trent Reznor, Atticus Ross
Zdjęcia: Jeff Cronenweth

12 zł
10 zł - karnet

Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.

10

Koszyk

Koszyk jest pusty
0
/extension/selfphotostore/design/standard/images/ajax-loader2.gif
/selfstart/ajax /extension/selfstart/design/self/images/ajax-loader.gif

Sonda - czy na ulicy Marynarki Polskiej w Ustce powinien być zmieniony kierunek ruchu (do morza)

W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.

Zobacz cały artykuł

Czy jesteś za zmianą ruchu na części ulicy Marynarki Polskiej w Ustce tak, aby można nią było dojechać do morza?:

/selfphotostore/ajax