Głównym bohaterem tego obrazu jest Daniel, samotny mężczyzna, który ma romans z Sonią. Jego miłość jest zaborcza, a Sonia musi znosić z jego strony emocjonalne tortury, podejrzenia i nieustanną kontrolę. Nie przeszkadza jej to jednak w romansowaniu z innym mężczyzną, któremu funduje takie same tortury jak Daniel jej.
„Zagubieni w miłości” to jeden z najbardziej abstrakcyjnych obrazów Patrice’a Chereau. Film jest ciekawym eksperymentem. Pozbawiony początku i zakończenia zbudowany został z luźnych, kontrastowych, nieco surowych i ostrych kolorystycznie ujęć, połączonych ze sobą w sposób spontaniczny i alogiczny. Forma przypomina zdjęciowy album, co okazuje się zabiegiem celowym i przemyślanym. Chodzi tu bowiem nie tylko o podkreślenie abstrakcyjnej sytuacji bohaterów, ale przede wszystkim o oddanie wrażenia zagubienia w świecie, w którym dominuje samotność, chaos, miłosne wyobcowanie i brak uczuć.
Scenariusz filmu, oparty w dużej mierze na autobiograficznych doświadczeniach reżysera, powstał w wyniku jego współpracy z Anne-Louise Tridivic, z którą Chereau współpracował również przy poprzednich czterech filmach. Dzięki doborowej obsadzie aktorskiej udało się stworzyć na ekranie intensywny psychologiczny dramat, opowiadający o tajemniczym, dziwnym i trudnym do zrozumienia labiryncie niespełnionej, egocentrycznej i namiętnej miłości. Charlotte Gainsbourg i Romain Duris w sposób mistrzowski, otwarty i szczery obnażają przed widzem emocje, pokazując ich najbardziej intymne oblicze.
Jednak w tej dziwnej i nieprzewidywalnej grze uczuć i namiętności pojawia się jeszcze jeden bohater - Paryż. Jego atmosfera, uchwycona na ekranie jakby od niechcenia, pozbawiona mieszczańskiego bogactwa i blichtru, bliska bardziej realiom prostego życia, barom i tanim loftom, nie tylko podkreśla zwyczajny charakter metropolii, ale przede miłosne wypalenie bohaterów i ich zagubienie w otaczającej ich pustej i zimnej miejskiej przestrzeni.
Nie ma obecnie żadnego seansu dla wybranego filmu.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.