Budowana właśnie obwodnica Słupska może być oddana z opóźnieniem.
Wszystko dlatego, że samorządy dwóch gmin przez które przebiega trasa (gmina Słupsk i Kobylnica) nie chcą płacić rachunków za prąd. Według prawa odcinki specjalne dróg krajowych, w tym obwodnice muszą być oświetlone. Samorządowcy tłumaczą, że nie mają na ten cel zabezpieczonych pieniędzy w tegorocznych budżetach. Dodatkowo twierdzą, że drogowcy zapewniali ich wcześniej, że jest to odcinek ekspresowy za który nie muszą płacić. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad tłumaczą natomiast, że z mocy ustawy samorządy przez które przebiega droga przejmują rachunki za utrzymanie obiektów, w tym oświetlenie.
Łącznie na obwodnicy znajduje się 750 lamp. Rocznie jest to kilkaset tysięcy złotych. Umowa na zabezpieczenie oświetlenia jest jednym z warunków oddania obiektu do użytku. W innym przypadku drogą nie pojedzie żaden samochód. Samorządy i wykonawca mają czas do 20 października tego roku. Wtedy bowiem zaplanowano oficjalne uruchomienie obwodnicy.
Zobacz zdjęcia z budowanej właśnie obwodnicy Słupska
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.