Czy jesteś za odwołaniem Macieja Kobylińskiego ze stanowiska Prezydenta Miasta Słupska przed upływem kadencji? Takie pytanie znajduje się na wniosku o wszczęcie procedury referendalnej, który grupa mieszkańców Słupska złożyła w czwartek w ratuszu.
Kolejnym krokiem jest zebranie ponad 7 tysięcy podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to referendum odbędzie się na przełomie kwietnia i maja tego roku.
We wniosku, który grupa inicjatywna pod przewodnictwem Jarosława Madeja złożyła w ratuszu znajduje się 9 zarzutów postawionych prezydentowi.
Poniżej wszystkie zarzuty.
Jarosław Madej, który wraz z czterema osobami złożył wniosek w sekretariacie prezydenta powiedział nam, że jego działanie nie jest popierane przez żadne ugrupowanie polityczne.
- Nie stoją za nami żadne partie polityczne oraz tajemnicze osoby – mówi Jarosław Madej. - Jako mieszkańcy Słupska uważamy po prostu, że czas kierowania miastem przez Macieja Kobylińskiego już minął. Miasto potrzebuje nowej władzy. Nie rozmawiamy nawet między sobą o swoich poglądach politycznych. Kiedy dojdzie do nowych wyborców to nie będziemy mieli żadnej dyscypliny.
Madej nie potrafił wskazać, kto mógłby zastąpić Kobylińskiego. Jego zdaniem w 90 tysięcznym Słupsku jest wiele osób, które mogą zastąpić obecnego prezydenta. Po spotkaniu w ratuszu grupa złożyła taki sam wniosek u komisarza wyborczego. Jeżeli wnioski zostaną zaakceptowane to zacznie się zbieranie podpisów potrzebnych do zwołania referendum. Potrzebne jest 7,7 tysiąca głosów. Jeżeli już dojdzie do referendum, to aby doszło do odwołania prezydenta potrzeba ponad 15 tysięcy głosów.
Dodatko razem z wnioskiem o zwołanie referendum Jarosław Madej zostawił w gabinecie prezydenta 13 pączków.
- To 13 tłustych pączków na 13 lat rządzenia Macieja Kobylińskiego - dodał Madej.
Warto jedynie przypomnieć, że Maciej Kobyliński prezydent Słupska negatywnie odniósł się do wcześniejszego wniosku grupy inicjatywnej w którym nawoływano go do rezygnacji ze stanowiska.
- Nie złożę rezygnacji. Byłoby bez sensu i uwłaczałoby moim wyborcom – mówił na konferencji Kobyliński. - To moja ostatnia kadencja i zamierzam ją odbyć godnie ciężko pracując dla dobra mieszkańców. Zarzuty tak zwanej grupy Madejowej są w większości bez sensu i nie zamierzam z nimi polemizować.
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.