Rodzice i przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 7, Gminazjum Miejskiego nr 1 oraz przedstwiciele związków zawodowych nauczycieli protestują przeciwko likwidacji tych placówek i cięciach słupskiej oświacie.
W środę 25 stycznia przed ratuszem pojawiło się kilkadziesiąt osób. Przedstawiciele pikietujących pojawią się również na sesji Rady MIasta w Słupsku, gdzie ma być omawiana uchwała dotycząca likwidacji tych szkół. W skali roku takie działanie ma przynieść około 3 mln zł oszczędności. Rodzice nie godzą się jednak na likwidację, bo ich zdaniem wpłynie to negatywnie na rozwój dzieci i młodzieży.
Wiadomo, że przeciw likwidacji szkół są miejscy radni z Prawa i Sprawiedliwości oraz z klubu Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej "Nowy Słupsk". Nie wiadomo jeszcze jak zachowają się radni z Platformy Obywatelskiej i Słupska Lewica.
Maciej Kobyliński, prezydent Słupska nie złoży rezygnacji z zajmowanego stanowiska. To odpowiedź Kobylińskiego na wniosek grupy słupszczan, która domagała się aby prezydent ustąpił.