Sąd Okręgowy w Słupsku podtrzymał wyrok na policjantce Bogusławie L.,
Policjantka w lutym 2007 roku na zapleczu hipermarketu „Leclerc” w Słupsku przeprowadziła rewizję osobistą 20-letniej Pauliny R. podejrzewanej o kradzież błyszczyku do ust. Zdaniem prokuratorów policjantka przekroczyła swoje uprawnienia. Sędziowie skazali ją na warunkowe umorzenie postępowania karnego na rok czasu i 900 zł kosztów sądowych
Do rewizji doszło 6 lutego 2007 r. na zapleczu sklepu. Dziewczyna musiała się rozebrać do majtek w nieprzystostosowanym do tego pomieszczeniu, do którego dostęp miało wiele osób, i w którym zamontowana była czynna kamera monitoringu. Po incydencie film z przeszukania zarejestrowany kamerą przemysłową trafił do redakcji jednej ze słupskich gazet, która sprawę upubliczniła. Po publikacji słupska prokuratura wszczęła śledztwo. Oskarżono w nim dwie osoby – byłego asystenta kierownika ochrony Mariusza G. i policjantkę Bogusławę L.
Asystentowi w akcie oskarżenia zarzucono ujawnienie tajemnicy zawodowej i naruszenie dóbr osobistych rewidowanej kobiety oraz naruszenie ustawy o ochronie osób i mienia, policjantce umyślne przekroczenie uprawnień.
Mariusz G. przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. W grudniu 2008 sąd skazał go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 500 zł grzywny i dozór kuratora.
W kwietniu tego roku zakończył się proces policjantki. Wstępnie obrońca wnioskował o jej uniewinnienie.
- Bogusława L. nie miała uprawnień do takich działań, a do przeprowadzenia przeszukania skierował ją dowódca patrolu – wyjaśniał w mowie końcowej obrońca Krystian Kasperski. - W czasie przeprowadzania rewizji oskarżona była słuchaczką Szkoły Policji w Słupsku i nie przeszła pełnych szkoleń policyjnych. Moim zdaniem błędnie oskarżono policjantkę, która pojawiła się w tym miejscu tylko dlatego, że do przeszukania potrzebna była kobieta. To dowódca patrolu policyjnego odpowiadał za podjęte wtedy decyzje.
Argumentów obrony nie uznał jednak sędzia Jarosław Turczyn.
- Według przepisów oskarżona była już wtedy pełnoprawnym funkcjonariuszem policji i obowiązywały ją pełne prawa i obowiązki z tym związane – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia. - Poza tym jak widać na załączonych materiałach wideo policjantka podczas rewizji starała się zasłaniać własną kurtką przeszukiwaną, co w mniemaniu sądu oznaczało, że wiedziała, że podejmowane przez nią czynności nie do końca są zgodne z przepisami. Poza tym mogła odmówić wykonania rozkazu i uzasadnić swoje obawy związane z rewizją.
W czwartek w Sądzie Okręgowym w Słupsku odbyła się sprawa odwoławcza. Sędziowie podtrzymali wcześniejszy wyrok. Uznali czyn policjantki za bezprawne działanie o znacznej szkodliwości społecznej i nadużycie uprawnień
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.
Komentarze [1]:
do Boguslawy
2011-07-16 23:25 | Anonimowy Użytkownik