W porcie morskim w Ustce odwołano już alarm sztormowy. W kanale portowym nadal jednak jest wysoki poziom wody. Pracownicy Urzędu Morskiego cały czas monitorują stan wody. W poniedziałek natomiast rozpocznie się szacowanie strat po sztormie.
Morskie fale zniszczyły bowiem część plaży i umocnień brzegowych w Darłówku, Ustce, Rowach, Orzechowie i Łebie. Straty szacowane są już w milionach złotych.Straty w sztucznym zasilaniu brzegu w Łebie, Ustce oraz Darłówku określane są na kilkanaście tyś m3. Na całym odcinku odnotowano znaczne obniżenia się poziomu plaży prowadzące do jej zaniku, wraz z miejscowymi dużymi stratami w wale wydmowym. Tymczasowe zabezpieczenie brzegów morskich wykonane w miejscowościach Rowy oraz Chłopy (przystań rybacka), nie zostały naruszone. W kilku miejscach została uszkodzona ścieżka rowerowa na odcinku Kołobrzeg - Podczele. Uszkodzenia nastąpiły na odcinku planowanym do zabezpieczenia kamienną opaską okładzinową jeszcze w bieżącym roku (kontrakt podpisano w 2011 r.). Straty w drzewostanie oraz zadrzewieniach sięgają kilkudziesięciu drzew. Dane te pochodzą jednak z pierwszego sztormu, który miał miejsce tydzień temu. Po tym sztormie straty mogą być jeszcze większe.
Zobacz zdjęcia ze sztormu w porcie morskim w Ustce
Zobacz zdjęcia ze zniszczonej plaży w Ustce i Orzechowie
W tym roku zmieni się kierunek ruchu na ulicy Marynarki Polskiej. Część mieszkańców chce bowiem, aby ulicą można było dojechać do morza. Urzędnicy przed podjęciem decyzji chcą jednak zapoznać się z opinią specjalistów od planowania ruchu drogowego.